*z perspektywy Marty*
Dziś o 10 zdjeli mi gips, i potem wróciłam do domu z Nathanem, gdy byliśmy pod drzwiami dostałam SMS'a od mojej przyjaciółkii Marty( Misio ) Wilk, która jest z Polski, ale do mnie pisze po angielsku, bo za bardzo nie rozumiem polskiego.
- Od kogo ten SMS?- spytał się Nathan
- Spokojnie Nath... to od mojej przyjaciółki z Polski, jest ona waszą fanką, ale najbardziej podoba się jej Jay :P, ale jakby co to ja ci nic nie mówiłam ok?
-Jasne ... czytaj tego SMA'a kotku :*- pocałował mnie namiętnie
Przeczytałam SMS'a:
' Hej Marta chciałam ci powiedzieć, że dziś będe w Londynie o godzińe 12:00, czy mogłabyś z chłopakami z The Wanted mnie odebrać? I czy mogłabym u ciebie zamieszkać na pewien czas puki nie znajde sobie domu w Londynie? Bo przeprowadzam się do Londynu.... to czy da się to załatwić? Jeszcze powiedz mi jak ci się układa z Nathanem? papapa :*
P.S Pozdrów Jaya,Nathan,Toma,Sive i Maxa ode mnie . '
- I co? - spytał się czule Nath
Pokazałam mu SMS
-Acha spoko... - pcałował mnie w czoło
Weszliśmy do domu i chłopaki nas przywitali. Pokazałam im SMS i wytłumaczyłam im kto to jest Marta( Misio) Wilk i zgodzili się, żeby ona tu spała i powiedzieli, że z chęcią ją ze mną odbiorą. Napisałam Misiowi wspaniałe wieści i poszłam się przebrać bo byłam ubrana w dres. Ubrałam to:




Pojachaliśmy na lotnisko 'Wanted Bus'. Gdy nagle w radiu zaczeła lecieć piosenka ' I Found You'
- Ej chłopaki może byśmy nakręcili do tego teledysk?- zaproponował Max
- Świetny plan- powiedzieli chórem reszta chłopaków
Gdy skończyła lecieć piosenka ' I Found You' w radi odezwał się głos oznajmiający iż ta piosenke jest numerem 1 w UK. Chłopaki strasznie się ucieszyli, a Seev popłakał się ze szczęścia. Po tem ten sam głos w radiu oznajmił, że na 10 miejsce spadło One Direction z piosenką ' Live While We're Young' co uniemorzliwiało przybyć 1D na rozdawanie nagród VMA, to jeszcze bardziej ucieszyło chłopaków i zaczeli skakac po autokarze i krzyczeć
- HURA!!!!
Dojechaliśmy na lotnisko 12:10
*z perspektywy Marty Misio Wilk*
Po 10 minutach zobaczyłam Marte idącą z Nathanem, który ciągle ją obejmował w pasie ,musi im być dobrze razem i dobrze bo do siebie pasują, ale trochę zazdroszcze Marcie tego, że Marta poznała The Wanted i z nimi mieszka... Za nimi szli Tom,Siva,Max i oczywiście mój ideał Jay. Wszyscy byli strasznie zadowoleni ciekawe z czego? Podszedli do mnie, a mi jak zwykle odebrało mowę
- Cześć Misiu!!!
- Cześć Marta!!!
Przytuliłyśmy się, Potem Marta podeszła do Nathana i namiętnie pocałowała go w usta. Potem podszedł do mnie Nathan
-Cześć, pewnie wiesz kim ja jestem, bo słyszałem, że jesteś naszą fanką, ale i tak się przedstawie, jestem Nathan, ale mów mi Nath.- uśmiechną się do mnie i wrócił do Martyi ją przytulił i to co zobaczyłam potem trochę mnie przeraziło, a mianowicie zauważyłam jak Nath przytulając Marte złapał ją za ttyłek, ale ona powiedziała tylko ' Nath, nie tutaj...' on z miną zbitego psa przesuną ręke na jej tali i pocałował delikatnie w usta na przeprosiny.
Potem podszedł do mnie Tom.
- Cześć jestem Tom, miło mi cię poznać, przepraszam za Natha , ale on wie jak masz na imię, bo Marta dużo miłych żeczy o tobie opowiadała, tylko... no... hmmm.... przepraszam, ale zapomniałem twego imienia mogłabyś przypomnieć?
- hahahaha jasne jestem Marta ale mów mi Misio :)
-ok dzięki
Potem podszedł do mnie Siva
- cześć ja jestem Siva, ale mów mi Seev , a ty pewnie jesteś Misio?
- Tak miło mi cię poznać
- mi też
Potam Max
- Witaj, ja jestem Maximilian Alberto George , ale wole Max :D
- Hahaha ja jestem Marta ale mów mi Misio i tez wole cię nazywać Max:D
- Ok
Potem podszedł do mnie wspaniały Jay
- Sieeeeemaaaa!!!! Jestem Jay i nasza piosenka ' I Found You'jest numerem 1 w UK i wogóle ładnie wyglądasz :P
- Siema... ja jestem Marta ale mów mi Misio , fajnie , bo bardzo lubię tą piosenkę :D i dziękuje... fajnie to od ciebie usłyszeć , bo jesteś moim idolem :D
- hehehehe!!! naprawde to fajowo... :D
Nasza rozmowa trwała jakieś 5 minut mogłaby trwać dłużej , ale Max nam przerwał:
-Ej nie chciałbym wam przeszkadzać gołombeczki wy moje, ale musimy już jechać, a i Jay musimy pogadać w cztery oczy.
-ok, a co się stało?
-pogadamy na tyle...
*z perspektywy Jaya*
Misio, jest bardzo ładna, nawet ładniejsza od Kelsey-Ann... Nagle Max przerwał nami chciał ze mną pogadąc w cztery oczy. Poszliśmy na tył
- O co chodzi?
-Chodzi o to Jay, że ty masz dziewczyne...
- I co z tego?
- To, żebyś nie robił Misiowi nadzieji, bo jak się dowie to będzie źle...
- Misio jes dwa razy lepszy od Kelsey
- to co zamierzasz zerwać z Kelsey?
-nie wiem... chyba tak
-Powiedz mi czy ty lubisz Marte, o Natha się nie pytam bo wiem, że go lubisz, ale czy lubisz Marte?
-Misia?
-Nie dziewczyne Natha, ja, Tom i Seev ją lubimy a ty?
-Tak, bardzo ją lubię
-A wiesz, że Marta przyjaźni się z Kelsey i jak z nią zerwiesz to też możesz zniszczyć związek Marty i Natha?
-Ale czy ty nie rozumiesz że Misio jest od Kelsey dwa razy lepsza, nie chce zniszczyć Natha związku, ale Kelsy mnie oszukuje i nie widze sensu tego związku , a z Misiem to co innego, ona jest bardzo podobna do mnie i chyba się w niej zakochałem ...
-Dobra ja już nie mam do ciebie siły, ale jak Nath się przez ciebie załamie, to nie wiem co ci zrobię!
- Ok, nie przejmuj się o związek Natha, bo on zawsze będzie, zawsze będzie Marthan
-Ok, rób co chcesz
Pojechaliśmy do domu ja oczywiście gadałem z Misiem , gdy dojechaliśmy przed domem jak na złość stała Kelsey-Ann gdy wysiadłem z Misiem, podeszła do mnie i żuciła mi się na szyje, a potem mnie pocałowała. Widziałem tylko mine Misia i Maxa . Misiosię na mnie patrzyła z uśmiechem i z tymi pięknymi oczami, a Max był lekko przerażony. Gdy Kelsey skończyłamnie całować podeszła do Misia
- A ty do cholery kim jesteś?
-Ja jestem Marta, ale mów mi ''Misio'' i ...
Misio starała się być dla Kelsey miła, ale ona nie dawała jej szans.
-Radze nie przystawiaj się do Jaya, Jay jest mój! A jak jeszcze raz będzieszsię z tym głupim uśmieszkiem tak na niego patrzyła, to własnej mordy nie poznasz !!!!
-Kelsey!!!- krzyknołem , Misio ze łzami w oczach pobiegła do parku.
-Kelsey jak mogłaś tak się zachować w stosunku do Misia?!
-Ale Jay o co ci chodzi?
- O to, że hamsko się zachowałas!
- Oj już nie denerwuj się... kochanie- próbowała mnie pocałować, ale ja ją lekko odepchnołem
- Kochanie? Wiesz co skoro taka hamska jesteś... to...to końec z nami?
-co ale jak to?
- Nie chcę cię znać!!! Wynoś się!!!
-ale...
Nie usłyszałem do końca, bo pobiegłem za Misiem.
*z perspektywy Misia*
Pobiegłam do parku i usiadłam. Wybuchłam płaczem, aż wkońcu Jay obok mnie usiadł i przytulił
- Nie powinieneś się przytulać do swojej dziewczyny?!
-Nie, wole się do ciebie przytulać... a po za tym zerwalem z nią... ;(
-Naprawdę?
- No oczywiście... :)
-Czemu?
- Bo hamsko się zachowała w stosunku do ciebie, a nikt nie będzie obrażał moją przyjaciółke
-słodki jesteś- pocałowała mnie w pliczek ( szkoda, że tylko po przyjacielsku)
-dobra wracajmy do domu :)
-ok... dziękuje
-za co?
- za otuchę, nie wiem jak ci sie odwdzięcze
- wystarczy, że nie będziesz już płakać
-ok
. Wróciliśmy do domu, dzie w ogródku stała Marta z Nathanem, całujący się. Nath przesówał ręke po jej tyłku, o na nic, jakby jej ti=o nie przeszkadzało... LOL... Gdy nas zobaczyli Nath odrazu przesónoł ręke na jej talie i całował ją po szyi.
- Od ilu minut tu stoicie?-Marta
-od jakiś 5... :D- Jay
-aha :\
Nath przestał całować Marte ale nadal ją trzymał, jakby bał się, że ona zniknie, a to nie prawda , za bardzo go kocha... ale wracając do tematu ... Nathan podszedł do Jaya i powiedział
-Dobra Jay Kelsey jescze nie wyszła, bo się pakuje...
-Ahh to może ... masz tu mój numer telefonu: 754-356-893 napisz do mnie jak Kelsey wyjdzie...
-Nie... co się będziesz przejmować tą suką?! Ona jest głupia i tyle... ma problem, że jest ona hamska i wredna i nikt jej nie lubi...
-To prawda...-Marta
-o_O Marta ty jej nie lubisz? Od kiedy? Myślałem, że jesteście BFF-Jay
-To prawda byłyśmy BFF... Tak ja już jej nie lubię... od kiedy gdy zaczeła przezywać Misia...
-Aha... ok... to chodźmy do domu -Jay
-Ok-ja
Weszliśmy i akuat wtedy wychodziła Kelsey
- Marta, jak możesz lubić tą dziewczyne? jak ona miała na imię???Aaa Misio?!-Kelsey
-Mogę, k**** ty masz jakiś problem ze sobą? Oni są tylko przyjaciółmi!!!! Nadal byś była z Jayem, gdybyś nie była taka zazdrosna i hamska!-Marta
-Skoro tak, to nie jesteśmy już przyjaciółkami, a i to ty k**** masz jakiś ze sobą problem pojebana dziewczynko- Kelsey
-No chyba nie! Wogóle Kelsey wypierdalaj z naszego domu- wkurzył się Nath- Nie będziesz mi obrażać mojej dziewczyny! K**** wypad!!!
-Ok, ok Nath...-Kelsey
-Nie mów do mnie Nath!
- Dobrze, ja pierdole nie mam już do was sił... SPADAM z tego CHUJOWSKIEGO domu wariatów
- I bardzo dobrze!!!- Tom,Max,Seev,Nath,Jay i Marta
Wyszła trzaskając drzwiami...
Po wyjściu Kelsey-Belle, Nunu i Michael się mi przedstawiły.
*z perspektywy Kelsey-Ann*
Jak oni mogli?! A Jay to wogóle przesadził! CHUJ!!!
*z perspektywy Jaya*
Hura wreszcie Kelsey wyszła!!!! Tak nas zdenrwowała, że Marta pobiegła do łazienki, a Nath pobiegł za nią.
*z persperktywy Nathana*
Martusia musiała się nieźle zdenerwować... nie dziwie sie jej... Zamkneła się w łazience.
Zapukałem
-Kto tam?- słychać było że płacze
-Nathan
Otworzyła drzwi,rzeczywiście płacze, rzuciła mi się naszyje, weszliśmy do kibla...
-Ej obiecałaś mi, że nie będziesz płakać :'(
-Wiem :'( , ale Kelsey mnie wkurzyła, a przecierz wiesz, że mam słabą psychikę...
-Wiem, ale już nie płacz proszę... dobrze?- pocałowałem ją w czoło
-Dobrze- pocałowała mnie namiętnie (awwww jak ja uwielbiam gdy ona mnie całuje)
-Od razu czuje się lepiej- Martusia :*
-świetnie- jeszcze raz ją pocałowałem, tylko tym razem pocałowałem ją namiętnie w usta <3
TYM CZASEM U JAYA I MISIA
*z perspektywy Jaya*
-Ty chyba będziesz spała u mnie w pokoju...- ja
- Wiesz , nie zrozum mnie źle, ale my jesteśmy przyjaciółmi, nie wydaje ci się trochę dziwne, że przyjaciele i to w dodatku chłopak i dziewczyna śpią razem w jednym łużku? Ja mogę spać nawet na kanapie...- troche mnie to zasmuciło
- ahhh no tak to trochę dziwne :( ... na kanapie ci nie pozwole, prędzej w pokoju gościnym... :(
- Ej nie smuć się... proszę - powiedziała to czule
-Dobrze... :)... wiesz jak mnie pocieszyć... ale teraz chodź zaprowadzę cie do pokoju
-Ok...
Wchodziliśmy po schodach i ja jak jakiś idiota podknołem się o ostatni schodek i wyjebałem się o podłogę.
-O matko Jay nic ci nie jest?!
-Mi? Nie , a ci?
- A co mi się miało stać?! to ty się wywaliłeś
-Ja?
- Nie, święty Mikołaj!
- ojoj ... to co świąt nie będzie :< ?
- co? będą ? co ty wygadujesz?
- no jak ? skoro Święty Mikołaj się wywalił?
- Are you fucking kidding me?
- Tak xD
-hahahaha zabawny jesteś xD
- hahahaha a jak by inaczej xD
-haahahaha ta twoja skromność xD
-hahahahaha wiem ! xD
-hahahahaha. ymm
Zbliżyłem się do niej i nieśmiało pocałowałem
...
Była już 24:00 i wszyscy szykowali się do spania.
Gdy wszyscy już spali, ja jedyny nie mogłem spać, więc poszłem do Misia.
-Śpisz?- zapytałem
*z perspektywy Misia*
Przyszedł do mnie Jay
- Śpisz?- spytał
- Nie a o co chodzi?-ja
-Nie mogę zasnąć- Jay
- Ja tak samo
- To tak sobie pomyślałem, że...
- mógłbyś ze mną się położyć, tak?
- tak... yyyy ... więc mogę?
-jasne
Wszedł pod moją kołdre i się przytulił
- Jay...
-Słucham cię kotku
- Wiesz ja ciebie kocham <3
-Ja ciebie też <3
Pocałowaliśmy się i poszliśmy spać <3
_________________________________________________________________________
hura wreszcie koniec tego rozdiału :* prosze o komy papatki

hej . kojarzysz???? pisz nexta ....
OdpowiedzUsuń