sobota, 10 listopada 2012

Rozdział 5 Dwa tygodnie później

11 października 2012 czwartek

*z perspektywy Marty*
Dziś o 10 zdjeli mi gips, i potem wróciłam do domu z Nathanem, gdy byliśmy pod drzwiami dostałam SMS'a od mojej przyjaciółkii Marty( Misio ) Wilk, która jest z Polski, ale do mnie pisze po angielsku, bo za bardzo nie rozumiem polskiego.
- Od kogo ten SMS?- spytał się Nathan
- Spokojnie Nath... to od mojej przyjaciółki z Polski, jest ona waszą fanką, ale najbardziej podoba się jej Jay :P, ale jakby co to ja ci nic nie mówiłam ok?
-Jasne ... czytaj tego SMA'a kotku :*- pocałował mnie namiętnie

Przeczytałam SMS'a:
' Hej Marta chciałam ci powiedzieć, że dziś będe w Londynie o godzińe 12:00, czy mogłabyś z chłopakami z The Wanted mnie odebrać? I czy mogłabym u ciebie zamieszkać na pewien czas puki nie znajde sobie domu w Londynie? Bo przeprowadzam się do Londynu.... to czy da się to załatwić? Jeszcze powiedz mi jak ci się układa z Nathanem? papapa :*
P.S Pozdrów Jaya,Nathan,Toma,Sive i Maxa ode mnie . '
- I co? - spytał się czule Nath
Pokazałam mu SMS
-Acha spoko... - pcałował mnie w czoło
Weszliśmy do domu i chłopaki nas przywitali. Pokazałam im SMS i wytłumaczyłam im kto to jest Marta( Misio) Wilk i zgodzili się, żeby ona tu spała i powiedzieli, że z chęcią ją ze mną odbiorą. Napisałam Misiowi wspaniałe wieści i poszłam się przebrać bo byłam ubrana w dres. Ubrałam to:






Pojachaliśmy na lotnisko 'Wanted Bus'. Gdy nagle w radiu zaczeła lecieć piosenka ' I Found You'
- Ej chłopaki może byśmy nakręcili do tego teledysk?- zaproponował Max
- Świetny plan- powiedzieli chórem reszta chłopaków
Gdy skończyła lecieć piosenka ' I Found You' w radi odezwał się głos oznajmiający iż ta piosenke jest numerem 1 w UK. Chłopaki strasznie się ucieszyli, a Seev popłakał się ze szczęścia. Po tem  ten sam głos w radiu oznajmił, że na 10 miejsce spadło One Direction z piosenką ' Live While We're Young' co uniemorzliwiało przybyć 1D na rozdawanie nagród VMA, to jeszcze bardziej ucieszyło chłopaków i zaczeli skakac po autokarze i krzyczeć
- HURA!!!!
 Dojechaliśmy na lotnisko 12:10

*z perspektywy Marty Misio Wilk*

Po 10 minutach  zobaczyłam Marte idącą z Nathanem, który ciągle ją obejmował w pasie ,musi im być dobrze razem i dobrze bo do siebie pasują, ale trochę zazdroszcze Marcie tego, że Marta poznała The Wanted i z nimi mieszka...  Za nimi szli Tom,Siva,Max i oczywiście mój ideał Jay. Wszyscy byli strasznie zadowoleni ciekawe z czego? Podszedli do mnie, a mi jak zwykle odebrało mowę
- Cześć Misiu!!!
- Cześć Marta!!!
Przytuliłyśmy się, Potem Marta podeszła do Nathana i namiętnie pocałowała go w usta. Potem podszedł do mnie Nathan
-Cześć, pewnie wiesz kim ja jestem, bo słyszałem, że jesteś naszą fanką, ale i tak się przedstawie, jestem Nathan, ale mów mi Nath.- uśmiechną się do mnie i wrócił do Martyi ją przytulił i to co zobaczyłam potem trochę mnie przeraziło, a mianowicie zauważyłam jak Nath przytulając Marte złapał ją za ttyłek, ale ona powiedziała tylko ' Nath, nie tutaj...' on z miną zbitego psa przesuną ręke na jej tali i pocałował delikatnie w usta na przeprosiny.
Potem podszedł do mnie Tom.
- Cześć jestem Tom, miło mi cię poznać, przepraszam za Natha , ale on wie  jak masz na imię, bo Marta dużo miłych żeczy o tobie opowiadała, tylko... no... hmmm.... przepraszam, ale zapomniałem twego imienia mogłabyś przypomnieć?
- hahahaha jasne jestem Marta ale mów mi Misio :)
-ok dzięki
Potem podszedł do mnie Siva
- cześć ja jestem Siva, ale mów mi Seev , a ty pewnie jesteś Misio?
- Tak miło mi cię poznać
- mi też
Potam Max
- Witaj, ja jestem Maximilian Alberto George , ale wole Max :D
- Hahaha ja jestem Marta ale mów mi Misio i tez wole cię nazywać Max:D
- Ok
Potem podszedł do mnie wspaniały Jay

- Sieeeeemaaaa!!!! Jestem Jay i nasza piosenka ' I Found You'jest numerem 1 w UK i wogóle ładnie wyglądasz :P
- Siema... ja jestem Marta ale mów mi Misio , fajnie , bo bardzo lubię tą piosenkę :D i dziękuje... fajnie to od ciebie usłyszeć , bo jesteś moim idolem :D
- hehehehe!!! naprawde to fajowo... :D

Nasza rozmowa trwała jakieś 5 minut mogłaby trwać dłużej , ale Max nam przerwał:
-Ej nie chciałbym wam przeszkadzać gołombeczki wy moje, ale musimy już jechać, a i Jay musimy pogadać w cztery oczy.
-ok, a co się stało?
-pogadamy na tyle...

*z perspektywy Jaya*
Misio, jest bardzo ładna, nawet ładniejsza od Kelsey-Ann... Nagle Max przerwał nami chciał ze mną pogadąc w  cztery oczy. Poszliśmy na tył
- O co chodzi?
-Chodzi o to Jay, że ty masz dziewczyne...
- I co z tego?
- To, żebyś nie robił Misiowi nadzieji, bo jak się dowie to będzie źle...
- Misio jes dwa razy lepszy od Kelsey
- to co zamierzasz zerwać z Kelsey?
-nie wiem... chyba tak
-Powiedz mi czy ty lubisz Marte, o Natha się nie pytam bo wiem, że go lubisz, ale czy lubisz Marte?
-Misia?
-Nie dziewczyne Natha, ja, Tom i Seev ją lubimy a ty?
-Tak, bardzo ją lubię
-A wiesz, że Marta przyjaźni się z Kelsey i jak z nią zerwiesz  to też możesz zniszczyć związek Marty i Natha?
-Ale czy ty nie rozumiesz że Misio jest od Kelsey dwa razy lepsza, nie chce zniszczyć Natha związku, ale Kelsy mnie oszukuje i nie widze sensu tego związku , a z Misiem to co innego, ona jest bardzo podobna do mnie i chyba się w niej zakochałem ...
-Dobra ja już nie mam do ciebie siły, ale jak Nath się przez ciebie załamie, to nie wiem co ci zrobię!
- Ok, nie przejmuj się o związek Natha, bo on zawsze będzie, zawsze będzie Marthan
-Ok, rób co chcesz

Pojechaliśmy do domu ja oczywiście gadałem z Misiem , gdy dojechaliśmy przed domem jak na złość stała Kelsey-Ann gdy wysiadłem z Misiem, podeszła do mnie i żuciła mi się na szyje, a potem mnie pocałowała.  Widziałem tylko mine Misia i Maxa . Misiosię na mnie patrzyła z uśmiechem i z tymi pięknymi oczami, a Max był lekko przerażony. Gdy Kelsey skończyłamnie całować podeszła do Misia
- A ty do cholery  kim jesteś?
-Ja jestem Marta, ale mów mi ''Misio'' i ...
Misio starała się być dla Kelsey miła, ale ona nie dawała jej szans.
-Radze nie przystawiaj się do Jaya, Jay jest mój!  A jak jeszcze raz będzieszsię z tym głupim uśmieszkiem tak na niego patrzyła, to własnej mordy nie poznasz !!!!
-Kelsey!!!- krzyknołem , Misio ze łzami w oczach pobiegła do parku.
-Kelsey jak mogłaś tak się zachować w stosunku do Misia?!
-Ale Jay o co ci chodzi?
- O to, że hamsko się zachowałas!
- Oj już nie denerwuj się... kochanie- próbowała mnie pocałować, ale ja ją lekko odepchnołem
- Kochanie? Wiesz co skoro taka hamska jesteś... to...to końec z nami?
-co ale jak to?
- Nie chcę cię znać!!! Wynoś się!!!
-ale...
Nie usłyszałem do końca, bo pobiegłem za Misiem.

*z perspektywy Misia*
Pobiegłam do parku i usiadłam. Wybuchłam płaczem, aż wkońcu Jay obok mnie usiadł i przytulił
- Nie powinieneś się przytulać do swojej dziewczyny?!
-Nie, wole się do ciebie przytulać... a po za tym zerwalem z nią... ;(
-Naprawdę?
- No oczywiście... :)
-Czemu?
- Bo hamsko się zachowała w stosunku do ciebie, a nikt nie będzie obrażał moją przyjaciółke
-słodki jesteś- pocałowała mnie w pliczek ( szkoda, że tylko po przyjacielsku)
-dobra wracajmy do domu :)
-ok... dziękuje
-za co?
- za otuchę, nie wiem jak ci sie odwdzięcze
- wystarczy, że nie będziesz już płakać
-ok
. Wróciliśmy do domu, dzie w ogródku stała Marta z Nathanem, całujący się. Nath przesówał ręke po jej tyłku, o na nic, jakby jej ti=o nie przeszkadzało... LOL... Gdy nas zobaczyli Nath odrazu przesónoł ręke na jej talie i całował ją po szyi.
- Od ilu minut tu stoicie?-Marta
-od jakiś 5... :D- Jay
-aha :\
Nath przestał całować Marte ale nadal ją trzymał, jakby bał się, że ona zniknie, a to nie prawda , za bardzo go kocha... ale wracając do tematu ... Nathan podszedł do Jaya i powiedział
-Dobra Jay Kelsey jescze nie wyszła, bo się pakuje...
-Ahh to może ... masz tu mój numer telefonu: 754-356-893 napisz do mnie jak Kelsey wyjdzie...
-Nie... co się będziesz przejmować tą suką?! Ona jest głupia i tyle... ma problem, że jest ona hamska i wredna i nikt jej nie lubi...
-To prawda...-Marta
-o_O Marta ty jej nie lubisz? Od kiedy? Myślałem, że jesteście BFF-Jay
-To prawda byłyśmy BFF... Tak ja już jej nie lubię... od kiedy gdy zaczeła przezywać Misia...
-Aha... ok... to chodźmy do domu -Jay
-Ok-ja
Weszliśmy i akuat wtedy wychodziła Kelsey
- Marta, jak możesz lubić tą dziewczyne? jak ona miała na imię???Aaa Misio?!-Kelsey
-Mogę, k**** ty masz jakiś problem ze sobą? Oni są tylko przyjaciółmi!!!! Nadal byś była z Jayem, gdybyś nie była taka zazdrosna i hamska!-Marta
-Skoro tak, to nie jesteśmy już przyjaciółkami, a i to ty k**** masz jakiś ze sobą problem pojebana dziewczynko- Kelsey
-No chyba nie! Wogóle Kelsey wypierdalaj z naszego domu- wkurzył się Nath- Nie będziesz mi obrażać mojej dziewczyny! K**** wypad!!!
-Ok, ok Nath...-Kelsey
-Nie mów do mnie Nath!
- Dobrze, ja pierdole nie mam już do was sił... SPADAM  z tego CHUJOWSKIEGO domu wariatów
- I bardzo dobrze!!!- Tom,Max,Seev,Nath,Jay i Marta

Wyszła trzaskając drzwiami...
Po wyjściu Kelsey-Belle, Nunu i Michael się mi przedstawiły.

*z perspektywy Kelsey-Ann*
Jak oni mogli?! A Jay to wogóle przesadził! CHUJ!!!

*z perspektywy Jaya*
Hura wreszcie Kelsey wyszła!!!! Tak nas zdenrwowała, że Marta pobiegła do łazienki, a Nath pobiegł za nią.

*z persperktywy Nathana*
Martusia musiała się nieźle zdenerwować... nie dziwie sie jej... Zamkneła się w łazience.
Zapukałem
-Kto tam?- słychać było że płacze
-Nathan
Otworzyła drzwi,rzeczywiście płacze, rzuciła mi się naszyje, weszliśmy do kibla...
-Ej obiecałaś mi, że nie będziesz płakać :'(
-Wiem :'( , ale Kelsey mnie wkurzyła, a przecierz wiesz, że mam słabą psychikę...
-Wiem, ale już nie płacz proszę... dobrze?- pocałowałem ją w czoło
-Dobrze- pocałowała mnie namiętnie (awwww jak ja uwielbiam gdy ona mnie całuje)
-Od razu czuje się lepiej- Martusia :*
-świetnie- jeszcze raz ją pocałowałem, tylko tym razem  pocałowałem ją namiętnie w usta <3

TYM CZASEM U JAYA I MISIA
*z perspektywy Jaya*
 -Ty chyba będziesz spała u mnie w pokoju...- ja
 - Wiesz , nie zrozum mnie źle, ale my jesteśmy przyjaciółmi, nie wydaje ci się trochę dziwne, że przyjaciele i to w dodatku chłopak i dziewczyna śpią razem w jednym łużku? Ja mogę spać nawet na kanapie...- troche mnie to zasmuciło
- ahhh no tak to trochę dziwne :( ... na kanapie ci nie pozwole, prędzej w pokoju gościnym... :(
- Ej nie smuć się... proszę - powiedziała to czule
 -Dobrze... :)... wiesz jak mnie pocieszyć... ale teraz chodź zaprowadzę cie do pokoju
-Ok...
Wchodziliśmy po schodach i ja  jak  jakiś idiota podknołem się o ostatni schodek i wyjebałem się o podłogę.
-O matko Jay nic ci nie jest?!
-Mi? Nie , a ci?
- A co mi się miało stać?! to ty się wywaliłeś
-Ja?
- Nie, święty Mikołaj!
- ojoj ... to co świąt nie będzie :< ?
- co? będą ? co ty wygadujesz?
- no jak ? skoro  Święty Mikołaj się wywalił?
- Are you fucking kidding me?
-  Tak xD
-hahahaha zabawny jesteś xD
- hahahaha a jak by inaczej xD
-haahahaha ta twoja skromność xD
-hahahahaha wiem ! xD
-hahahahaha. ymm
Zbliżyłem się do niej i nieśmiało pocałowałem
...
Była już 24:00 i wszyscy szykowali się do spania.
Gdy wszyscy już spali, ja jedyny nie mogłem spać, więc poszłem do Misia.
-Śpisz?- zapytałem

*z perspektywy Misia*

Przyszedł do mnie Jay
- Śpisz?- spytał
- Nie a o co chodzi?-ja
-Nie mogę zasnąć- Jay
- Ja tak samo
- To tak sobie pomyślałem, że...
- mógłbyś ze mną się położyć, tak?
- tak... yyyy ... więc mogę?
-jasne
Wszedł pod moją kołdre i się przytulił
- Jay...
-Słucham cię kotku
- Wiesz ja ciebie kocham <3
-Ja ciebie też <3
Pocałowaliśmy się i poszliśmy spać <3

_________________________________________________________________________

hura wreszcie koniec tego rozdiału  :*  prosze o komy papatki


 
 
 
 

niedziela, 14 października 2012

Rozdiał 4

27.09.2012 

Dziś o godzińe 10 Nathan odebrał mnie ze szpitala:
- cześć kochanie jak ci się spało?- spytał i pocałował namiętnie w usta to był chyba jak narazie najdłuższy pocałunek....
- jakoś  nie mogłam dziś zasnąć
- ooo to tak samo jak ja ... pewnie dlatego ,że nie spaliśmy razem...
- chyba tak... a wogule wszystkiego najlepszego!!!! - pocałowałam go w policzek
- z jakiej to okazji?
- dziś są twoje imieniny
- aaaa to dziś!!! dziękuje
- to może się gdzieś przejdziemy?
- ok ale najpierw do domu się przebrać ok?
-ok...
Weszliśmy do domu i gdy chłopaki  mnie zobaczyli żucili się mi na szyje
-Marta!!!! Jak się czujesz?!!!!
- Chłopaki ja mam gips!!!! i się duszę!!!!
- oooo no tak sory
- no więc czuje się dobrze ide się przebrać chodź Nathan pomożesz mi w obetnięciu nogawki ...
-ok
Ubrałam się w to:

Vansy


Nathan obcią mi lewą nogawkę i zeszliśmy na duł
- i co kiedy ci zdejmuja gips?- spytał się Jay
- złamanie niebyło poważne i zdjmują mi za tydzień
- ooo to fajnie
- Ej Nath morze gdzieś wyjdziemy na takie męskie spotkanie, no wiesz tak po chodzić po mieście wybierzesz sobie prezent.... a wgl Wszystkiego naj!!!! -powiedział Jay
- nie moge zostać?
- Nie!masz iść z  nimi i się odpręzyć!- powidziałam
- no dobrz dobrz- podszedł do mnie i pocałował w czoło i przytulił

-ok Nath my jesteśmy gotowi idź się przyszykować- powiedział Tom i Nath z niechęcią mnie puszczejąc poszedł na góre się przygotować

Potem podeszli do mnie Jay, Max, Tom i Seev:
- Dobra chłopaki to jest od nas wspójny prezent dla Natha...
- A co to jest?  - spytał Seev
- to sa fullcapy i to bedzie prezent jeszcze od waszych dziewczyn ...
-ok
- to wy go zmknijcie a my to wszystko przygotujemy
- jasne dobra lecimy pa
- pa

Zadzwoniłam po dziewczyny   i gdy przyszły wszystko im wytłumaczyłam i zabrałyśmy się do roboty...




....


       *z perspektywy Nathana*

Musiałem wyjść bo mi Marta iść  z chłopakami szłem zamknięty aż nagle zauważyłem Harrego Stylesa z One Direction  podhodzimy do niego:
- Siema- mówi do nas
- taaa... hej- powiedział Jay
-  co wy tu robicie?
- my idziemy na miasto
- o spoko bo chciaem wam powiedzieć, że zostaliście zaproszeni na VMA
- naprawde?!!!!- spytałem ze zdziwieniem
- tak za dwa tyg w piątek
- o to świetnie bo akurat wtedy Martusia nie będzie miała już gipsu :*
- kto?- zdziwił się Harry
- ahhh jezu widać ,że nie siedzisz na fb i twitterze, bo Marta to moja dziewczyna
- aaaaaa spoko... dobra ja muszę iść pa...
- pa dzięki za info- powiedział Tom

...
Doszliśmy do kawiarni i weszliśmy. gdy weszłemzobaczyłem fankę, która mnie pophneła i puściłem przez to Marte. Od razu do mnie podeszła
- Jak się czuje twoja dziewczyna?
- Dobrze
-  uff...to dobrze... nie mogłąm przez to  spać.. przekarz jej od mnie przeprosiny...
- ok  przekarze
 Nagle zadzwonił mi telefon to była Marta <3
- Hej mój boski chłopcze :D jak się bawisz z chłopakami?
- Cześć seksowna moja dziewczynko :D bawie się świetnie... spotkaliśmy Harrego z 1D i przekazał nam że zostaliśmy zaproszeni na VMA za dwa tygodnie w piątek  i idziesz ze mną :*
- oooo to świetnie, strasznie się z tego ciesze, już się doczekać nie moge... ty zajebiście seksowny chłopaku :D
- no ja myśle , piękna dziewczyno :D
- długo wam to zajmie jeszcze?
- nie a co?
- bo jak moglibyście już wracać
-ok już wracamy, a i przy okazji fanka , która mnie wczoraj pophneła przeprasza
- ooo spoko powiedz jej że się nie gniewam
- ok
- dobra to wracajcie , bo się ztęskniłam za tobą :*
- ok papapapa kotku... Kocham cie <3
- Ja ciebie też <3 papapapa

Szybko powiedziałem tej dziewczynie że Marta się nie gniewa i wróciliśmy  Gdy weszliśmy pusto
zaczołem krzyczeć:
-Kochanie wruciliśmy!
Cisza!!!
Znalazłem karteczkę na której było na pisane : " Hej Nath to my: Marta, Kelsy-Ann,Kelsey-Belle, Naresha i Michaele jeśli nas szukasz przyjdź do salonu"
; W co one się ze mną bawią?; pomślałem
Poszedłem do salonu a reszta chłopaków gdzieś zgineła
; No K**** co jest?! Gdzie wszyscy?; byłem już trochę zdenerwowany
w salonie stała Michaele
- o cześć gdzie Marta i reszta dziewczyn ?
- nie wiem, ale znalazłam tą karteczkę i jest ona chyba dla ciebie
- Dzięki, a pomożesz mi ich szukać?
-Jasne

Przeczytałem karteczkę: Cześć tu : Marta, Klesy-Ann,Kelsey-Belle i Naresha... Szukaj dalej... poszukaj w kuchni :)"

- Dobra chodź idziemy
-ok

Poszliśmy do kuchni tam stała Naresha (Nunu)
- siema  Nunu gdzie reszta dzieczyn?
-hej Nath , a bo ja wiem w szafce była ta karteczka do ciebie, jak chcesz moge wam pomuc szukać
- jasne że możesz

Na karteczce było napisane :" No znowu cześć tu: Marta,Klesy-Ann i Kelsy-Belle... sory zmieniliśmy położenie teraz szukaj w pokoju muzycznym :D"
To tam poszliśmy a tam stała Kelsey-Belle:
- Cześć wam, właśnie was szukałam, a i Nath to dla ciebie
-ok dzięki chodź pomożesz nam
-ok
Na kartce było : " To my : Marta i Kellsey- Ann.. jesteś już blisko ale to nie tu poszukaj w łaźience"
Poszliśmy tam a tam stała Kelsey-Ann:
- Witajcie chętnie wam pomoge w szukani Marty a tu ostatnia karteczka.
-Ok dzięki
Na kartce było : " Hej seksowny cgłopcze XD jestem w twoim pokoju.
 Pobiegliśmy tam szybko i tam zobaczyłem Marte uśmiechającą się
- O jezu ile ja cie szukałem!!!! Co to za zabawa!!!! Kochanie ale mnie zestesowałaś!!! - podszedłem do niej i pocałowałem ją namiętnie w usta .
- Dobra Nath otwieraj swoją szafe tam czaka na ciebie prezent od nas wszystkich czyli od: mnie, Kelsey Ann, Kelsey-Belle, Nunu,Michaele, Jaya,Toma,Sivy i Maxa.
Podszedłem tam i nie mogłem w to uwierzyć .... Masa full capów moich ulubionych
I wyszedłem i wszyscy chórem krzykneli Niespodzianka!!!
- O matko dziękuje wam!!!!Czyj to był pomysł?
- To był pomysł Marty i Jaya- powiedziała Kelsey-Ann
Gdy to usłyszałem podszedłem do nich i ich uściskałem
-Dziękuje wam - powiedziałem














...





sobota, 6 października 2012

Rozdział 3


26.09.2012 środa

9.30
Dziś zostałam chaniebnie obudzona przez wrzaski chłopaków. Szybko ubrałam się w to :



















i zeszłam na dół. Nagle wszystko ucichło. wchodze do salonu i..

- WANTED WEDNESDAY!!!!!! DZIŚ JEST WANTED WEDNESDAY!!!!- krzyczeli razem Nath i Jay.
Pozostała trójka chłopaków ucichli bo widocznie zauważyli, że jestem zdenerwowana.
-Nathanie Jamsie Sykesie i Jamsie McGuinessie , czy mogłabym was prosić o odrobine ciszy?!
Jay się schował, a Nath podszedł do mnie i pocałował mnie w policzek
-Przepraszam Kochanie jak ci się spało?
- Spało mi się dobrze do puki ktoś mnie nie obudził, a tym ktośem byłeś ty Nath i Jay inaczej zwani Jaythan... więc Jay teraz proszę wyjdź z swego ukrycia... bo i tak cię znajde. Licze do trzech i masz tu być. 1..2..
- Dobra dobra juz jestem!
- o to dobrze...
wziełam 2 poduszki i w nich rzuciłam. Zaczeli uciekać.
- Miśu przepraszam !-krzyczał Nath
- Marta sory !!!-krzyczał Jay
Nath był mniej wysportowany niż Jay więc go zdołałam złapać a gdy go złapałam ...
- Co tam kiciu?
- a nic a tam?
- dobrze, prosze tylko mnie nie bij!
- hahahahaha ja cie uderzyć chyba cię coś boli.
-hahahahha
... podeszłam do jego bliżej on złapał mnie w pasie, a ja go zaczełam łaskotać. ubadł na kanapę.
Wkońcu Max, Siva, Tom mi pomogli, tylko Jay bał się podejść.
- HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA! PRZESTAŃCIE! KICIU JUŻ NIGDY CIĘ NIE OBUDZĘ!
- PRZYRZEKASZ?
-TAK!!!
Przestaliśmy i wszyscy zaczeliśmy się śmiać ... no oprucz Jaya. Wkońcu wszyscy popatryliśmy na Jaya i zaczeliśmy do niego podchodzić.
- No co? O co wam chodzi?
Doskoczyliśmy do niego i zaczeliśmy go łaskotać.
Wydurnialiśmy się do południa.

12.00
- Chłopaki może dziś wyskoczymy? No bo wkońcu dziś jest Wanted Wednesday?
- A fani??? Co jak nas złapią? Czy fani już wiedzą że jesteście razem? - martwił się Siva
- A właśnie Nath włączaj komputer!
- co ? czemu?
-  nie gadaj sprawdzaj Pudelka, Kotka i Kozaczka!
- ok nie denerwuj się kiciu, a o co chodzi?
- o to że świat mógł się o nas dowiedzieći fanki się mogą wkurzyć!
- a to źle?
- nie przeszkadza ci to?
- nie, coś ty , przecierz trzeba się chwalić tak cudną dziewczyną jak ty <3
- ohhh słodki jesteś <3- pocałowałam go
- No dobra , nie traćmy czasu idziemy!- przerwał nam Tom


                          *z perspektywy Nathana*
Kurde, że Tom musiał mi przerwać w takim momencie! Gdyby nie on może by doszło do pierwszego razu z Martusią, ale nie on musiał nam przerwać, czy on nie może uszanować tego, że ją Kocham?!
Chłopaki ( Max, Tom, Seev i Jay) zadzwonili po swoje dziewczyny ( Max po Micheale, Tom po Kelsey-Bell, Seev po Nareshe i Jay po Kelsey-Ann)
- Dobra , gotowi?- spytał się Nath
- Tak.
                       *z perspektywy Marty*
Gdy wyszliśmy podeszły do mnie dziewczyna Toma
-Hej jestem Kelsey-Bell miło mi
- Cześć jestem Marta mi równierz
- Jesteś dziewczyną Nathana?
- Tak
- hehe to fajnie... hmmm... będzie ci z nim dobrze... jest czuły i troskliwy... lecz i bardzo wrażliwy...

- Co ja ? - nagle spytał Nath patrząc na nas wybuchnełyśmy śmiechem, a on na nas popatrzył jak na idiotki

Gdy skończyłam rozmawiać z Klesey , z nienacka skoczyłam nathanowi na plecy...
- aha tu cię mam!!!
- AAAAA co to?
- no jak to własnej dziewczyny nie poznajesz?!
- a to ty!!!! weź mnie nie strasz- odwrucił się  pocałował i wzioł mnie na ręce.
- a nie łatwiej by ci było na baranach ? - zpytałam go z czułością
- no też racja- opuścił mnie delikatnie pocałował i się odwrucił plecami
-wskakuj! -powiedział a ja wskoczyłam...

       * z perspektywy Natha*
Nagle ktos na mnie wskoczył, okazało się że to Marta :* Pocałowałem ją, uwielbiam ja całować, wziołem ją na rece, potem zapytała się mnie czule czy może łatwiej było by mi gdybym wzioł ją na barana? Czytała mi w myślach. Kocham ją!

Tak szliśmy gdy nagle napadło na nas stado fanek. Zaczeły się mnie dopytywać kim Marta dla mnie jest ,odpowiadałem z dumą, że jest moją dziewczyną , ona się tylko uśmiechała nieśmiało co u niej to pięknie wyglądało :*  Nagle jakaś dziewczyna przez przypadek mnie popchneła i puściłem nie chcąco Marte , on upadła i cos się stało z jej nogą.

- Marta coś się stało?
- Chyba złamałam nogę...

Podeszłem do dziewczyny:
- CZEMU MNIE POPCHNEŁAŚ?-krzyknołem ze złością
-Ja... ja.. nie chciałam... przepraszam- była trochę przestraszona
- oj przepraszam , poniosło mnie...- powiedziałem spokojniej i wróciłem do Marty złapałem ją za ręke.
-Dasz rade wstać?
- Chyba nie...- zobaczyłem ,że płakała
- Nie płacz... pocałowałem ją w policzek.
-JAY!!! DZWOŃ PO KARETKĘ!!!
- Juz dawno zadzwoniłem już jedzie.

Karetka przyjechała sanitariusze. Spytałem się ich czy mogę z nia pojechać
-Jest pan z jej rodziny?
- Nie, jestem jej chłopakiem.
-Acha to zapraszamy do karetki.
Wszedłem do środka a sanitariusz wskazał mi miejsce obok Marty i złapałem ja za ręke, ona sie tylko uśmiechneła z łzami w oczach i zamkneła te swoje piękne oczy...

         *z perspektywy Marty*
Zamknełam na chwile oczy , potem je otworzyłam i zobaczyłam, że Nath płacze i smutno mi się zrobiło
- Nath czemu płaczesz??? Nie płacz kochanie , bo ja bede płakać, proszę nie płacz nie rób mi tego- chwyciłam go mocniej za dłoń
- Płaczę bo martwię się o ciebie ... dobrze już nie będe płakał, ale obiecaj mi 2 rzeczy...
-jakie?
- 1: Już nie będziesz płakać
  2: że zawsze będizemy razem choćby nie wiem co się działo...
- Obiecuje , a ty mi obiecaj, że nigdy mnie ni opuścisz...
-Obiecuje - nachylil się nad mną i delikatnie pocałował w usta
- Kurde te nasz obietnice zabrzmiały jakobietnice ślubne XD!!! Haahahhahha!
-Hahahaha no
....

    *Z perspektywy Nathana*
Martaposzła do gabinetu a ja przed nim się strasznie stresowałem, po 1/2h wyszedł lekarz
- i jak? co z nią?
- dobrze tylko noga złamana dziś zostanie w szpitalu, może pan jak chce wejść
bez zastanowieńa wszedłem, gdy mnie zobaczyła uśmiechneła
- jak się czujesz?
- dobrze kochanie a ty?
- teraz dobrze
- ale wyglądasz tak smutno
- bo martwie się o cb, kotku:*
- nie martw się jutro wychodze ze szpitala , kochanie  jutro są twoje imieny co chcesz od mnie dostać?
- nic dla mnie prezentem jest to, że wyjdziesz ze szpitala :*
- ale ja muszę ci coś dać...
-hmm...

     *z perspektywy Marty*
- hmmm...- spojrzał na mnie wyrywczo
- nie nawet o tym nie myśl!!! a po za tym będe miała noge w gipsie
- a no tak :(
- ej nie smuć się i daj mi buziaka
Pocałował mnie namiętnie
zrobiła się godzina 19:00:
- Nathan idź do domu spać
-Naprawde muśze?
-Tak... będe tęsknić ... pierwszy raz od kąd jesteśmy razem nie będe się mogła do cb przytulić...źle się z tym czuję :(
- WIem czuje to samo... też będe tęsknić ... trzymaj się kochanie do jutra :* pocałował mnie czule i wyszedł

... szybko sięgnełam po mój telefon i wybrałam nr do mojego kolegi Jima odebrał
- Hej Jim to ja Marta
- Hej pamiętasz że nadal jestem ci dłużny za to, że znalazłaś mi wspaniałą dziewczyne?
- tak właśnie dzwonie w tej sprawie słyszałam , że sprzedajesz swoje wszystkie full capy
- potrzebne ci one? i chcesz je za darmo?
- no chciała bym je za darmo, potrzebne bo mój chłopak ma imieniny
- oho jasne dam ci gdzie jesteś?
- w szpitalu na Browna 75, nie pytaj dlaczego w szpitalu po prostu przyjedź
-ok już jade
 Przywiózł mi czapki
- Dzięki
- nie ma sprawy, dobra lece , pa
- pa

Zadzwoniłam do Jaya :
- Słuchaj przyjdx do szpitala
- ok

Zjawił się po 5 min
- o co chodzi?
- słuchaj jutro są imieniny Natha i mam dla niego to weź to schowaj gdzieś u was w domu
- ej to też jest twój dom
- no ok u nas w domu , tak rzeby Nath tego nie zobaczył
-ok ...

 
 
__________________________________________________________________________
 
 
Sory że tak długo czekaliście i wiem pewnie nudny i długi ale komentujcie :* Pozdrawiam
                                                                               


sobota, 29 września 2012

Rozdział 2

25.09. 2012 wtorek

8.00 
Obudziła się wtulona do Nathana, który jeszcze spał, więc delikatnie wyślizgnełam się z jego objęć i poszłam się przebrać. dziś było 27 stopni celcjusza więc ubrałam kremową sukienke bez ramiączek, dżinsowy żakiet, cieńiutki beżowy szaliczek i kremowe szpilki, uczesałam się w koka.


 Zeszłam na dół robić śniadanie gdy nagle zaczął dzwonić telefon domowy.
Odebrałam to był Karol:
-Cześć to ja Karol...
-Czego chcesz od mnie ?!
- Kochanie czemu się tak denerwujesz?
- Nie nazywaj mnie tak ! Nie chce cię znać! Już nie jesteśmy razem!
...
Wtedy przyszedł Nathan
- To Karol?
Kiwnełam głową. Wyrwał mi słuchawkę z rąk:
- Słuchaj ty gówniarzu , odczep się od Marty!!!
- Kto ty jesteś? I czemu jesteś u Marty w domu o tak wczesnej porze?
 Nath spojrzał na mnie i od razu wiedziałam że chce Karolowi powiedzieć że jest moim chłopakiem kiwnełam głową
-Jestem jej nowym chłopakiem
- Co?! Ale jak to?
Wyrwałam nathanowi słuchawkę i powiedziałam:
- Po tym jak przyłapałam cię i Matylde na całowaniu to Nath był przy mnie!!! Nie chce mi się z   gadać! DOWIDZENIA!!!!!!!
Odłożyłam słuchawkę i z łzami w oczach przytuliłam się do Nathana.
-Kochanie  nie płacz...- pocałował mnie w usta z czułością
-Dobrze.. Zrobie nam śniadanie...
- ok pomogę ci
- nie trzeba
- ale muszę
- nie siadaj w salonie
- no dobrze
Poszłam do kuchni i zrobiłam jajecznice. Przy śniadaniu rozmawialiśmy:
- Pięknie dziś wyglądasz skarbie- powiedział do mnie Nath
- ahh dziękuje :* jak ci się spało?
-  świetnie bo byłas obok mnie a ci?
- ooooo słodki jesteś<3 mi się spało wspaniale bo mogłam się do ciebie przytulić  :*
-  :*to dobrze. zjadłas już ?
- tak- już chciałam odnośić talerze ale Nath mnie zatrzymał
- nie stój ja to zrobię
 I odniósł mój i jego talerz. Potem wrócił i pocałował mnie w policzek.
- Nath ty nie masz w co się ubrać...
- Wiem
- Czekaj dam ci ciuchy mojego brata też miał 19 lat i był tego samego wzrostu co ty...
- Twój brat się nie wkurzy?
- Nie bo nie żyje, umarł w wypadku samochodowym razem z moją całą rodziną .:(
- Przepraszam nie wiedziałam :(- przytulił mnie
- Nic nie szkodzi-pocałowałam go i dałam mu ubrania
Ubrał się szybko i powiedział:
-Chodź wychodzimy
- Gdzie???
- To niespodzianka
Wziełam tylko komurkę i wyszliśmy pod domem stał czarny kabriolet.
-Skąd on się tu wziął?
- Menadżer go mi przywiózł.
-:)
Nath otworzył mi drzwi, a potem sam wsiadł
- Oh jaki z ciebie dżentelmen - pocałowałam go w usta
- Wiesz jeśli ma się tak wspaniałą dziewczyne jak ty trzeba umieć się zachować
- za dobry jestes dla mnie, ale i tak cię KOCHAM!

9.30
Dotarliśmy do nie wielkiego domu .
- Kotku zamknij oczy
Zamknełam oczy, a on wziął mnie na ręce i zaniósł do...
Do jego domu
- Juz morzesz otworzyć
Pierwszy zbiegł Jay troche zdziwiony pojawieniem Nathana
-Nath????Gdzie ty byłeś???? Kto to jest????
- Tak to ja. To jest moja nowa dziewczyna Marta jest naszą fanką i byłem u niej
- oooo co wy tam robiliście?
- nic co cie powinno obchodzić- powiedział Nath
Ja gapiłam się na nich jak na idiotów. Wkońcu Jay podszedł do mnie
- Cześć jestem Jay
- To to raczej wiem... Ja jestem Marta
- hahahahahaha zabawna jesteś , miło mi :)
- mi też
-poczekajcie zawołam reszte chłopaków- powiedział Jay
- ok
- TOM!!!MAX!!!SIVA!!!
- ałł może troche ciszej?- powiedział Nath
Po chwili zeszli po koleji Tom,Max i Siva byli tak samo zdziwieni jak Jay na początku ale jay im wytłumaczył, potem podszedł do mnie Tom, potem Max a na końcu Siva
- Cześć jestem Tom miło mi
- Marta mi też

-Max miło mi
-Marta  mi też

-Siva miło mi
-Marta mi też

Potem przeszliśmy do salonu i zaczeliśmy rozmawiać. Potem zjedliśmy obiad.
Na końec wszyscy oszaleliśmy bo w radiu leciała piosenka ''Chasing the Sun''
Jay wszedł na stół i zaczął tańczyć.
Max biegał do okoła stołu.
Tom skakał po kanapie.
Siva tarzał sie po podłodze.
Nath machał swoją grzywą
A ja się z nich śmiałam, aż mnie brzuch rozbolał.

19.00
- O kurde musze juz wracać do domu powiedziałam
- Nie. Zamieszkaj z nami- powiedział Nathan
-Naprawde mogę?
-TAK!!! - powiedzieli chórem chłopcy.
- No niech wam będzie
- HURA!!!!
20. 00
-Nath to ja musze pojechać do domu po rzeczy.
- Ok to jediemy.
Gdy dojechaliśmy szybko spakowałam sie i wróciliśmy do chłopaków.

Do godziny 24 się wygłupialiśmy a potem poszliśm spać!















........

____________________________________________________________________________

o to rozdział 2 jak się podoba komentujcie.

Rozdiał 1


Cześć jestem  Marta i opowiem wam co stało w moim życiu co odmieniło moje życie na zawsze, będe wam to opowidać w formie pamiętnika. Pozdrawiam!

P.S  zdałam już matutre
24.09.2012 poniedziałek
 
9.00
Dziś wstałam wyjątkowo wyspana , co mi się zazwyczaj nie zdarza. 
  Poszłam się ubrać w białą bluzkę na ramiączka, szary sweterek, czarne rurki i białe conversy, uczesałam się w warkocz po boku, zrobiłam sobie lekki makijaż i zeszłam zrobić sobie śniadanie.













Po śniadaniu wziełam  bum boxa, iPhona i pudełko, w którym zbierałam pieniądze i poszłam do parku tanczyć, gdy  dotarłam do parku dostałam 2 smsy jeden od mojego chłopaka Karola drugi od mojej najlepszej przyjaciółki Matyldy.
Karol napisał : ,, Hej kotku  :* przyjdź dziś o 18 do kawiarni " I <3 coffee".''
Odpisałam mu : ,, Dobrze przyjde :*"

A Matylda napisała mi :,, Hej jak ci się układa z Karolem? ''
troche mnie to zdziwiło więc odpisałam jej : ,,Dobrze a coś się stało?''
nie odpisała mi.

13.00
Doszłam do miejsca gdzie zawsze tańczyłam położyłam pudełko i bum boxa i włączyłam piosenke lmfao " Sorry for Party Rocking" i zaczełam tańczyć. Chyba mi dobrze szło bo po krótkiej chwili zebrała się grupka ludzi i zaczeła mi dopingować  i wrzucać pieniądze do pudełka. Gdy skończyła się piosenka, chciałam już wyłączać gdy nagle wszyscy zaczeli krzyczeć "BIS!!! JESZCZE RAZ!!!!''
Nie dałam się długo namawiać i włączyłam piosenke The Wanted '' Glad You Came'' . Skończyłam tańczyć, przeliczyłam kase wyszło mi że zarobiłam 200 funtów , spakowałam wszystko i poszłam w kierunku domu , gdy nagle wpadłam na jakiegoś chłopaka miał on chyba 19lat, miał boskie zielono niebieskie oczy, brązowe włosy z grzywką na prawą strone , full capa, raybany.
- Oj przepraszam pana bardzo. - powiedziałam
- Nic nie szkodzi. Widziałem jak tańczysz.- powiedział nieznajomy.
-I jak podobało się?
- Tak bardzo, a wogóle jestem Nathan
- Ja jestem Marta... zaraz,  zaraz... Czy ty przypadkiem nie jesteś Nathan Sykes z zespołu The Wanted???
- przypadkiem nie, raczej celowo to tak , a co? - uśmiechnął się
- no bo..... no wiesz... - za rumieniłam się
- co wiem?
- no jestem twoją fanką, i wogóle jestem fanką The Wanted.
- oooo naprawde?
-tak :)
- to fajnie.:)
- mam pytanie . dałbys mi swój autograf?
- tak jeżeli zgodzisz się, żebym odprowadził cię do domu.
- Jasne , ok :)
- dobra idziemy
Szliśmy tak pół godziny i ciągle ze sobą gadaliśmy. wkońcu doszliśmy do mojego domu i zapytał:
- moge wejść?
-jasne.
- Marta...
-Tak?
- wiem że nie powinienem cię o to pytać ale ile masz lat?
- 19
- to świetnie :),  kiedy masz urodziny?
- jestem o dzień od ciebie młodsza... hehehehe...co za zbieg okoliczności
-hehehehe tak
- hmmmmmm, chcesz się czegoś napić?
- a masz hetrbate?
- jeszcze się pytasz to mój ulubiony ciepły napuj... :) ... a jaką chcesz ? owocową, czarną, zieloną, robios?
-  ooo to też i mój ulubiony ciepły napuj, hmmm....może owocową
-ooo naprawde?! jesteśmy chyba bardzo do siebie podobni... już zaraz będzie herbata...
-:)
o dziwo Nathan poszedł ze mną do kuchni i mi pomógł
- a jaki jest twój ulubiony sport Nathan?
-prosze mów mi Nath :) mój ulubiony sport to piłka nożna ,  a twój?
- ulubiony sport to taniec, ale piłke nożną też lubie :)
-jaki jest twoja ulubiona drużyna piłkarska? bo moja Menchester United
- ooooo moja też:)

Gdy herbata się zrobiła usiedliśmy w salonie i gadaliśmy  tak do godz 17, aż nagle przypomniało mi się :
- O kurde!!!!
- Co ???
- przpomniało mi się że muszę się spotkać z moim chłopakiem w kawiarni!!!!
- Ahhh więc masz chłopaka:(
- oj nie smuć się- uśmiechnełam się i pocałowałam go w policzek
-od razu lepiej :) ej dałabyś mi swój nr telefonu?
- jasne. 754-452-999 :)
-ok dziękuje :) mój numer to 754 236-666 :)
- czyli musze już wyjść :(
- tak, niestety może jeszcze się kiedys spotkamy ?
-  oczywiście:)
- to do zobaczenia
- pa pa

17.30
Szybko rozplotłam warkocza i założyłam czarnego  full capa , po 5 minutach doszłam do kawiarni i nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam , a mianowićie zobaczyłam jak Karol całuje jąkąś dziewczyne, szybko weszłam do kawiarni i okazało się, że tą dziewczyną jest Matylda!!!

-JAK MOGLIŚCIE !!!!!!

Wyszłam z kawiarni z płaczem i napisałam do Nathana:
''Cześć Nath to ja Marta mozemy się spotkać teraz w parku?''
odpowiedział: ''Oczywiście będe tam za 5 min:)"

17.45
Nathan był punktualnie
-Cześć. czemu płaczesz? Co się stało????- przytulił mnie
- Hej, więc gdy byłam przy kawiarni zobaczyłam jak Karol mój chłopak całował moją najlepszą przyjaciółke Matylde. - wybuchłam płaczem
- CO???? Co za DEBIL!!!! JA MU DAM ZA ZŁAMANIE SERCA TAK PIĘKNEJ DZIEWCZYNIE JAK TY!!!!
- Nath !!! Spokojnie... naprawde uwarzasz że jestem piękna???]
- no oczywiście- pocałował mnie w usta namiętnie
gdy skończyliśmy się całować powiedział:
-Marta . Kocham cię!!! Zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenie i wiem że znamy się dopiero prawie 5 godzin ale moje serce już nie wytrzymało tego i chciałem ci to powiedzieć jak najwcześniej!!! Oczywiście rozumiem , że możesz się nie zgodzić, ale..
-Nath
-tak?
-Ja ciebie też kocham - pocałowałam go namiętnie

Poszliśmy do mojego domu . Nath obją mnie w pasie. A gdy byliśmy przed moim domem powiedział:
- Kocham cię i zawsze bede cię kochać! - przyciągną do siebi pocałował mnie w czoło a potem namiętnie w usta.
- Ja ciebie też kocham i zawsze będe kochać Nath <3 wiem że to głupi za brzmi ale czy mógłbyś dziś zostać u mnie na noc?
- Jasne!

.....



______________________________________________________________________________________


Wiem że strasznie długi:) ale komentujcie :)




                                                     

sobota, 22 września 2012

About The Wanted


The Wanted are a British-Irish boy band, formed in 2009 who made their debut release in July 2010. The group consists of members Max George,Nathan Sykes, Tom Parker, Jay McGuiness and Siva Kaneswaran and are currently signed to Island Records and in the US Mercury Records.
Their debut album, The Wanted, was released on 25 October 2010 and peaked at #4 in the UK. The album had three UK top twenty singles released from it, Their debut single, "All Time Low" which hit the UK #1 spot, "Heart Vacancy" which reached #2 and "Lose My Mind" which managed a peak of #19 in the UK. The album was certified Platinum in the UK.
The group's second album Battleground saw release on 4 November 2011 and hit #5 in the UK and #4 in Ireland. The lead single from the album "Gold Forever" was released in aid of Comic Relief and reached number three on the UK Singles Chart. Their second #1 hit "Glad You Came" topped the singles chart in the United Kingdom for two weeks, and in Ireland for five weeks. Third and fourth singles "Lightning" and "Warzone" hit #2 and #21 in the UK.
Beginning in 2012, the group have begun to see success in the US and Canada, with hit single "Glad You Came" selling three million copies there, hitting #3 on the Billboard Hot 100 whilst their second single "Chasing The Sun" has become their second Billboard chart, hitting the top spot on theHot Dance Club Songs chart.